Strony nowa wersja

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lutego 2016

Bruksela w 2 dni - Królewskie Muzeum Sił Zbrojnych i Historii Militarnej


Ta atrakcja była przeznaczona specjalnie dla Michała, ale jak się okazało Patrycji również się podobało. Nic dziwnego. Dawno nie widzieliśmy muzeum zrobionego z takim rozmachem.

wtorek, 26 stycznia 2016

Bruksela w 2 dni - Atomium


Podczas kupowania biletów na wstęp do Atomium, menedżer najwyraźniej zorientował się, że jesteśmy z Polski i powiedział, nawet niezłą polszczyzną „Dzień dobry” :) Niestety jako, że to były jedyne słowa jakie znał po polsku, resztę konwersacji odbyliśmy w języku angielskim. 

czwartek, 21 stycznia 2016

Bruksela w 2 dni - cz. 2


Jeżeli chce się dużo zwiedzić w ciągu jednego dnia, największym minusem jest wtedy przymus wstania skoro świt. Tak też zaczął się drugi dzień naszej wycieczki po Brukseli :)

niedziela, 3 stycznia 2016

Podsumowanie + życzenia noworoczne 2016


W 2015 roku zwiedziliśmy 9 krajów Europy, a w nich 23 miasta. Jako środków transportu użyliśmy samochodów osobowych, autokarów, samolotów, pociągów, tramwajów, statków, łódek i kajaków. A to wszystko przy użyciu zaledwie jednej waluty (Euro) :)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Wiedeń - Kahlenberg


Na Kahlenberg czyli po naszemu Łysą Górę pod Wiedniem dotarliśmy wczesnym popołudniem. Po zaparkowaniu samochodu na ogromnym parkingu ruszyliśmy w stronę kościoła i punktu widokowego.

niedziela, 20 grudnia 2015

Mediolan


Z Francji wyjechaliśmy po sytym śniadanku :P i ruszyliśmy w stronę Mediolanu. Do hotelu dojechaliśmy o 18:10. Dwie godziny wcześniej dzwoniliśmy na recepcję z informacją, że prawdopodobnie spóźnimy się około 15 min po zamknięciu recepcji (18:00). Recepcjonista powiedział, że on może na nas poczekać 10 min, więc dorwaliśmy go w ostatniej chwili, właśnie jak zamykał drzwi.

sobota, 5 grudnia 2015

Francja cz.4 - Lourdes


Jako, że nasza wycieczka po Europie nie była pod żadnym względem pielgrzymką do świętych miejsc, to tego dnia zwiedziliśmy Lourdes. Jedno z największych na świecie ośrodków kultu maryjnego.

czwartek, 26 listopada 2015

Francja cz.3 - Revel, Carcassonne


Przez kilka następnych dni Michał chorował, a jak to facet choruje, nawet jak go katar dopadnie to on umiera, spisywać testament, sprowadzać księdza z ostatnim namaszczeniem itd. Masakra :P

piątek, 20 listopada 2015

Francja cz.2 - Cytadela


Podczas obiadu rozgorzała dyskusja, czy aby na pewno chce nam się wchodzić na górę z cytadelą. Jak wiadomo po jedzeniu zwłaszcza jeśli jest ciepło nic się nie chce :P no ale jednak nie jechaliśmy takich odległości tylko po to, żeby zjeść w małej knajpce i popatrzeć sobie na cytadelę.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Francja cz.1 - Garrevaques, Niaux


We Francji mieszkaliśmy w miasteczku o krótkiej nazwie, Garrevaques. Niestety z powodu ograniczonej liczby miejsc my mieszkaliśmy w hotelu SPA, a cała reszta w całkiem ładnym, starym dworku na najwyższym piętrze. Ale o tym koniec :P Zwiedzanie. To główny temat tego bloga :)

poniedziałek, 26 października 2015

Montserrat


Gdy poprzedniego dnia dotarliśmy na targ  było już zdrowo po południu, a większość sprzedawców i ludzi zdążyła już opuścić targ. Tego dnia zdecydowaliśmy się pójść tam z samego rana. Byliśmy zachwyceni ogromną ilością ludzi, sprzedawców i wszystkim co się tam znajdywało. Produkty były świeże i smaczne. Tam też zjedliśmy nasze śniadanie. 

piątek, 16 października 2015

Barcelona cz.4 - Sagrada Familia



Sagrada Familia jest powszechnie uważana za najważniejsze osiągnięcie Antoniego Gaudiego, gdy wyszliśmy z metra stanęliśmy jak wryci patrząc na ogrom tej budowli. Z daleka nie dawało się dostrzec wszystkich misternych rzeźbień w fasadzie (gdzie każde z nich musi być osobno rzeźbione).

niedziela, 11 października 2015

Barcelona cz.3 - Arc de Triomf, Casa Milà, La Boqueria


Ten dzień postanowiliśmy spędzić zwiedzając Barcelonę pieszo. Michał dostał mapę z czterema punktami wycieczki, miał za zadanie wyznaczenie trasy i poprowadzenie nas przez Barcelonę. Szliśmy różnymi mniejszymi, jeszcze mniejszymi i całkiem dużymi uliczkami. Zwiedzaliśmy sklepy, których próżno szukać w najbardziej turystycznych miejscach, a także podziwialiśmy urokliwe zakątki miasta.

niedziela, 4 października 2015

Barcelona cz.2 - Park Güell, Magic Fountain



Do Parku Güell pojechaliśmy metrem. Jako, że wejścia do parku są rezerwowane z dużym wyprzedzeniem liczba miejsc jest dość mocno ograniczona. Do parku można wejść tylko za uprzednią rezerwacją i tylko o wyznaczonej godzinie. 

poniedziałek, 28 września 2015

Barcelona cz.1 - FC Barcelona


Do hotelu w Barcelonie trafiliśmy bez większych poszukiwań. Po wypakowaniu bagaży z samochodu i zaniesieniu ich do pokoi, Michał z jego tatą udali się do samochodu w celu przepakowania go z podjazdu hotelowego na parking o odpowiedniej wysokości (parking musiał być odpowiednio wysoki, ponieważ na dachu samochodu znajdował się pak). 

piątek, 25 września 2015

Gibraltar


Na Gibraltar przyjechaliśmy z lekkim opóźnieniem spowodowanym między innymi objazdami i nieplanowanymi postojami (na zdjęcie). 

niedziela, 20 września 2015

Portimão


W hotelu w Portugalii, w nadmorskim rejonie Algarve spędziliśmy 4 pełne doby hotelowe w mieście Portimão. Przez dwa pierwsze dni pozwoliliśmy sobie na odrobinę lenistwa i jedyne co zwiedziliśmy to okoliczne plaże i klify (plus miasto). Z rana chodziliśmy na plażę na której nie było tłoku, a obwoźni sprzedawcy nie narzucali się. Plaże miały piękny złoty kolor, okoliczne klify nadawały urokliwego dostojeństwa. Jedynym minusem była duża ilość ostrych skał w wodzie (na które drugiego dnia, Michał rozerwał sobie stopę :P ).

wtorek, 15 września 2015

Fatima



Na parking w Fatimie przyjechaliśmy o godz. 17:00. Uprzedzeni o konieczności noszenia odpowiedniej odzieży (długie spodnie i bluzka z zakrytymi ramionami) ruszyliśmy na przeogromny plac przed kościołem fatimskim.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Santiago de Compostela

Na tle Santiago de Compostela
Tak jak w każdym mieście tak i zwiedzanie Santiago de Compostela zaczęliśmy od poszukiwania dogodnego parkingu. Mieliśmy o tyle utrudnione zadanie, że mieliśmy paka na dachu samochodu i nie mogliśmy zaparkować na parkingu podziemnym. Gdy po 20 minutach udało nam się znaleźć odpowiednie miejsce, ruszyliśmy w stronę kościoła.

czwartek, 27 sierpnia 2015

Pampeluna

Byk na wjeździe do Pampeluny
W Pampelunie zakwaterowano nas w ogromnym mieszkaniu w bloku studenckim. Dlaczego studenckim? Ponieważ z połowy okolicznych mieszkań dochodziły dźwięki i muzyka z różnych imprez :P